holga zepsuta!

To znaczy film zepsuty, nie sama Holga ;) Jest mi przykro, bo to chyba drugi albo nawet trzeci negatyw uszkodzony… no właśnie ciężko powiedzieć przez co. Po własnoręcznym wywołaniu rolki Fomapan zauważyliśmy z B., że wywoływacz zrobił się… żółty, niczym uryna. Jemu też zarzuciliśmy dziwny osad na wywołanej później rolce z holgi, ale chwile później, po wymienieniu wywoływacza i wywołaniu rolki z lubitela osad nie zniknał, więc zaczeliśmy się zastanawiać czy utrwalacz też nie został… hm, popsuty? Czy macie jakieś doświadczenia z wywoływaniem fomy? Bardzo cierpię, gdyż te ostatnie negatywy z holgi i lubitela zapowiadały się obiecująco. Zobaczcie sami.

Reklamy