WERRA 1st roll

Jakiś czas temu przyjechali do mnie wujkowie z Kielc a usłyszawszy od Buni, że  gdzieś tam robię sobie zdjęcia starymi aparatami przywieźli mi to:

To, czyli Carl Zeiss Jena Werra c: bardzo malutki aparacik z chyba najlepszym szkłem jakie do tej pory przyszło mi posiadać. Na szybkości wypstrykałam film i poniżej są rezultaty. O Werze więcej możecie poczytać tutaj.

holgowe pradawne

Kochani, robiąc czystki znalazłam stary folder z holgowymi zdjęciami, nic specjalnego, pstrykane koło domu, ale jednak są a że tu posucha to wrzucam. LOVE!

Holga again

Takie tam holgowe, koniec lata moi drodzy! a ja wracam do przeprowadzki.

holga zepsuta!

To znaczy film zepsuty, nie sama Holga ;) Jest mi przykro, bo to chyba drugi albo nawet trzeci negatyw uszkodzony… no właśnie ciężko powiedzieć przez co. Po własnoręcznym wywołaniu rolki Fomapan zauważyliśmy z B., że wywoływacz zrobił się… żółty, niczym uryna. Jemu też zarzuciliśmy dziwny osad na wywołanej później rolce z holgi, ale chwile później, po wymienieniu wywoływacza i wywołaniu rolki z lubitela osad nie zniknał, więc zaczeliśmy się zastanawiać czy utrwalacz też nie został… hm, popsuty? Czy macie jakieś doświadczenia z wywoływaniem fomy? Bardzo cierpię, gdyż te ostatnie negatywy z holgi i lubitela zapowiadały się obiecująco. Zobaczcie sami.

Holga na wakacjach!

A zatem stało się! Trzy filmy nastukane Holgą, jestem zakochana! <3 średni format jest cudowny. I, o słodki panie, zaczynam kochać czarno-białe zdjęcia! Wątpię, że całkowicie porzucę kolor, ale chyba pojawiać się tu będzie również sporo b&w photos c:

Ale wracając! Holga odwiedziła Kołobrzeg, Żywiec, Kraków, Ozorę na Węgrzech oraz Warszawę, całkiem sporo jak na taki plastikowy aparacik c: jestem bardzo zadowolona z tych zdjęć, jak widać ograniczenie do 12stu klatek każe trochę pomyśleć przed zrobieniem zdjęcia ;D Zdjęcia są podpisane i skomentowane, co na jakim filmie było stukane i w którym miejscu, także indżoj pliz c: